Powrót

Znany z odwagi oraz znany z tego, że podaje najbardziej kontrowersyjne informacje na Internecie, Benjamin Fulford ponownie zabiera głos oraz ujawnia kolejne detale misternego planu zniszczenia Ameryki i reszty świata. Na tych zgliszczach powstanie Nowy Wiek - NWO.

Najnowszy artykuł, przetłumaczony na język polski możemy znaleźć w tym linku: Benjamin Fulford: nadchodzi Złoty Wiek.

Najciekawsze fragmenty przytaczam poniżej.

„Największe od 500 lat” deszcze spowodowane były użyciem broni HAARP, kolejnym etapem będzie trzęsienie ziemi, które z kolei spowoduje „zagrożenie nuklearne” ze strony 15 elektrowni, które są w tym regionie. Fulford powołuje się na źródła agencji wywiadowczych MI6, CIA, FSB i Japońskiej Policji Bezpieczeństwa. Powstała sytuacja będzie pretekstem do wysiedleń ludności i umieszczenia ich w obozach FEMA. Najlepszym sposobem by tego uniknąć jest aresztowanie kabały w Waszyngtonie oraz ujawnienie tych planów.

Owa informacja wskazuje na to, że Fulford ma dojścia do kilku organizacji wywiadowczych. Trudno jest w to uwierzyć, ponieważ działalność owych organizacji jest zazwyczaj szczelnie chroniona i ich rzeczywiste plany niezwykle rzadko trafiają na łamy Internetu. Przez 911 to tylko był jeden przypadek, kiedy Bill Cooper po prostu przypuszczał, że Osama Bin Laden mógłby być oskarżony o fałszywy atak terrorystyczny.

Nikt inny tego nie mówił a fakty świadczą wyraźnie o tym, że brały w tej zbrodni udział najrozmaitsze agencje i jakoś nikt tych planów na Internecie nie ujawnił.

Inny fragment:

Według Fulforda użyto atomowej bomby walizkowej, która została przetransportowana drogą morską na wyspę w odległym archipelagu Okinawa.

Trudno jest w to uwierzyć, ponieważ słyszeliśmy od pana Fulforda trzecią wersję. Najpierw był to atak HAARP, potem była to mini nuklearna bomba założona przez amerykański lotniskowiec. Teraz powrót do broni walizkowej - ukrycie na głębokości 10 km, przewiezienie łódką itd.

W tym świetle wiarygodność Fulforda gwałtownie spada.

Inny fragment:

Fulford zmienił w znacznym stopniu stanowisko wobec rzekomych satanistów w Kościele Katolickim. Nowym zwierzchnikiem Jezuitów jest o. Adolfo Nicolas, który wykładał na Uniwersytecie Sophia w Tokio podczas gdy Fulford tam studiował. Już wtedy miał reputację miłego człowieka i dobrego Chrześcijanina. Z dobrych źródeł wiadomo, że zarówno Adolfo Nicolas, który jest chory, jak i były zwierzchnik Jezuitów Peter Hans Kolvenbach, są bardzo światłymi ludźmi, a ten ostatni jest m.in. mocno zaniepokojony faktem, że przemysł farmaceutyczny wprowadza toksyczne szczepionki i rozpowszechnia wszelkie choroby i trucizny. Z tych samych źródeł wiadomo, że Peter Hans Kolvenbach nigdy nie przyznawał się do tego, że jest „głównym satanistą”, a jedynie że pytał retorycznie „czy obawiasz się Szatana”. Zaszło więc nieporozumienie, na skutek przekłamań w relacji osób, które rozmawiały z Peterem Hansem Kolvenbachem. Osoby te znają go od dziesiątków lat, więc dość dziwne są te sprzeczne informacje.

W poprzednim filmie Fulford twierdził, że Kolvenbach już ma dla niego miejsce na cmentarzu. Czyżby się wystraszył? Nagle Jezuici to wspaniali ludzie, nie sataniści?

Mnie osobiście wprawił w szok następujący fragment:

Fulford odniósł się również do planowanego ataku na Watykan. Grupa, która planowała użyć atomowej bomby walizkowej 11 maja zrezygnowała z tych planów i „nie będzie żadnego ataku na Watykan 11 maja” (artykuł pochodzi z 10 maja).

Ta informacja, o ile prawdziwa, jest niezwykle cenna. Co jest szczególnie ciekawe, to drugie zdanie - "nie będzie żadnego ataku na Watykan 11 Maja." Czyli z tego zdania wynika jasno, że ataku nie będzie 11 Maja, ale... ataku w innym czasie nie wyklucza się.

Innymi słowy... atak będzie, ale nie 11 Maja!

Podejrzewam, że Fulford jest ostatnio faszerowany wieloma informacjami, które są najczęściej ze sobą sprzeczne. W tym przypadku interesująca część jest sprzeczna z poprzednim fragmentem.

Jeżeli Jezuici i Watykan to nie sataniści i nie rządzą światem - po co miałby być przygotowywany na nich zamach!?

Dla mnie jest to pierwszy poważny sygnał ewentualnego ataku na Babilon Wielki, czyli Watykan. (Znacznie więcej o tym w moim ostatnim artykule - Czasy konca II.)

W tzw. dezinformacji stosuje się proste reguły. Podaje się także prawdę, która jest zmieszana z kłamstwem. W ten sposób kłamstwa nabierają znacznie większej wiarygodności. Właśnie tekst o planowanym zamachu nuklearnym na Watykan przykuł moją uwagę ze względu na ewentualność wypełnienia się znanego wielu z nasz proroctwa z Apokalipsy. Owo proroctwo jest niezwykle ważne, ponieważ atak na Babilon to wyrok samego Boga.

Zniszczenie Babilonu jest aktem Boga.

Objawienie 17:(15) I mówi do mnie: Wody, które widziałeś, nad którymi rozsiadła się wszetecznica, to ludy i tłumy, i narody, i języki. (16) A dziesięć rogów, które widziałeś, i zwierzę, ci znienawidzą wszetecznicę i spustoszą ją, i ogołocą, i ciało jej jeść będą, i spalą ją w ogniu. (17) Bóg bowiem natchnął serca ich, by wykonali jego postanowienie i by działali jednomyślnie, i oddali swoją władzę królewską zwierzęciu, aż wypełnią się wyroki Boże.

Moim zdaniem jest to pierwszy świecki sygnał takiej ewentualności. Do tej pory jedynie Chrześcijanie wyjaśniali możliwość upadku Watykanu, i wielu (ze mną włącznie) nie wykluczało możliwości ataku nuklearnego na to diaboliczne miejsce.

Łącząc wcześniejsze wypowiedzi Fulforda można zaryzykować teorię, że obecnie jest on kontrolowany przez ludzi rządzących tym światem i rozpoczął pełnić rolę dezinformatora.

Ujawnienie poszlak groźby ewentualnego ataku nuklearnego na Watykan może sugerować kilka opcji.

Całość jego wypowiedzi jest co najmniej intrygująca właśnie ze względu na owe ostatnie dwa punkty. Biblia wyraźnie mówi o zagładzie Babilonu Wielkiego rękami... Bestii, (Międzynarodowy syjonizm) która moim zdaniem jest najsilniejszą siłą polityczną obecnego świata i doskonale spełnia wymogi proroctw biblijnych.

 

Napisano: 15 Maja 2011

Ostatnie uaktualnienie: 15 Maja  2011

 

powrót
 
powrót na górę