Poniżej artykuł:
Ostatnie uaktualnienie: 7 Listopada 2011
Nagle niektórzy zaczynają dostrzegać powolne ale systematyczne ludobójstwo stosowane z premedytacją przeciwko krajom o zdecydowanie białej populacji, z Polską włącznie.
Opisałem to straszliwe zjawisko w tym artykule już ponad dwa lata temu - Bezlitosna wojna przeciwko Chrześcijaństwu!
Wielu wtedy wyśmiało ten artykuł. Obecnie niewielu się z tego śmieje, bardzo niewielu.
Poniżej artykuł:
Źródło - dakowski.pl
Współczynnik dzietności kobiet wynosi 1.3 na kobietę i stawia nas to na 208 miejscu na świecie. Spadek współczynnika dzietności poniżej 1.4 powoduje, że społeczeństwo takie skazane jest na wymarcie.
Mass-media w Polsce dziwnie działają. Przez większość roku wynajdują sztuczne problemy tzw. fakty medialne i na nich skupiają całą uwagę. Tylko po co? Ani jeden PT dziennikarz nie poruszył w debatach przedwyborczych poniższych tematów.
Jak Rząd odwraca uwagę to wiadomo, że coś chce ukryć. A co może Ukochany Rząd z umiłowanymi Przywódcami i Komisjami Sejmowymi do spraw specjalnych, chcieć w tej Zielonej Wyspie [nie w głowie] ukryć przed miłującym społeczeństwem [tak rzekomo wynika z rozmaitych prac biur dezinformacji zwanych Badaniami Opinii Społecznej]?
Wyjaśnia to chyba dokładnie i łopatologicznie raport CIA o Polsce:
https://www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html
I tak w dziale “Ludzie i społeczeństwo” znajdujemy zaskakujące dane, daleko odbiegające od HURRRA OPTYMIZMU władzy.
Opis kraju wskazuje, że pod względem ludności zajmujemy 34 miejsce na świecie z 38.441.588 ludzi. Średnia wieku wynosi 38.5 lat z tym, że kobiety żyją przeciętnie o 4 lata dłużej od mężczyzn. Wydaje się, że to jest właśnie przyczyna zmasowanego ataku na ustawę emerytalną i chęć wydłużenia czasu pracy dla kobiet. Niech umierają równo mężczyźni i kobiety.
Schody zaczynają się przy następnych parametrach, np. przyrost naturalny w 2011 roku wynosił 0.062% i stawia nas to jako kraj, na 200 miejscu na świecie.
Wskaźnik urodzeń wynosi 10.1/1000 mieszkańców [dane z 2011] i stawia nas to na 191 miejscu na świecie!!!
Wskaźnik zgonów wynoszący 10.17/1000 mieszkańców [także w 2011] stawia nas na nieco lepszym bo 52 miejscu na świecie.
Ze wskaźnikiem migracji wynoszącym 0.47/1000 jesteśmy na 135 miejscu na świecie, co akurat jest dobrą pozycją.
Ale teraz zaczynają się jeszcze gorsze rzeczy. Współczynnik dzietności kobiet wynosi 1.3 na kobietę i stawia nas to na 208 miejscu na świecie. Spadek współczynnika dzietności poniżej 1.4 powoduje, że społeczeństwo takie skazane jest na wymarcie. Nie będzie miało siły rozwoju.
Można przyjąć z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością, że jedną z
głownych przyczyn takiego stanu rzeczy, była reforma Balcerowicza- Sachsa
[lub odwrotnie] przeprowadzona w 1990 roku. Reforma ta zmniejszyła wydatki na
służbę zdrowia z 10.5% w stanie wojennym do oficjalnie 7.1% PKB w 2009 roku.
Rzeczywiste wydatki są jeszcze mniejsze, albowiem jak podała to Medycyna
Praktyczna, kolejki na leczenie osiągają 433 dni
http://www.mp.pl/kurier/?aid=62741
http://prawo.mp.pl/wywiady/show.html?id=62286
http://www.mp.pl/kurier/?aid=62599
Co ciekawe, z gęstością łóżek – 6.62 na 1000 mieszkańców plasujemy się na 16 miejscu na świecie. Innymi słowy kolejki na leczenie nie są spowodowane brakiem łóżek czy szpitali, ale limitowaniem procedur przez Narodowy Fundusz Zdrowia. Czyli celowym działaniem.
Wiąże się to bezpośrednio z wydatkami na edukację wynoszącymi 4.9% PKB, co stawia nas na 65 miejscu na świecie. Ale kolejne reformy edukacji od 1990 roku spowodowały, że większość młodzieży kończy naukę w 15 roku życia.
Ciekawe czy PT przyszli Posłowie o tym wiedzą? A może by tak kursy organizować?
dr Jerzy Jaśkowski
http://dakowski.pl/
Cytuję także cały artykuł z MonitoraPolskiego, ponieważ przedstawia on wiele detali owego schematu celowego wyniszczania narodu polskiego oraz innych narodów.
|
|
Okupacja wewnętrzna, czyli system kastowy w Polsceby monitorpolski |
Nie to nie pomyłka - poniższe opracowanie zamieściłem w kategorii
"ludobójstwo" i "depopulacja". W Polsce mamy do czynienia z celowym
niszczeniem narodu Polskiego. Można to dowieść na podstawie dostępnych
danych. Opracowanie dotyczy tylko małego skrawka morderczej dla narodu
rzeczywistości - tak ustawionych praw i tak działających instytucji
państwowych i prywatnych, by osiągnąć jak największy współczynnik
śmiertelności. Od wymiaru sprawiedliwości, przez edukację, po system
opieki zdrowotnej - są to wszystko elementy machiny WIELKIEGO MORDERSTWA
dokonywanego planowo głównie na Słowianach, którzy stanowią trzon
narodu. Jest to oczywiście temat tabu, media współpracują z ludobójcami,
a być może to w mediach można znaleźć tych, którzy kontrolują cały ten
morderczy system.
Skończymy z hipokryzją - czas zacząć nazywać to co się dzieje po
imieniu, póki jeszcze wolno nam wyrażać swoje opinie. Bowiem jest to
tylko kwestią czasu, że grupa trzymająca władzę, która wykonuje zresztą
zalecenia międzynarodowej sitwy, powołując się na rzekome zagrożenie
terroryzmem, położy też łapę na tym co mówimy i myślimy.
OKUPACJA WEWNĘTRZNA CZYLI SYSTEM KASTOWY W POLSCE
autorzy opracowania: Aśka, Peryskop
Od pradawnych czasów we wszystkich bodaj kulturach obowiązek opieki nad staruszkami spadał na młodsze pokolenia, co integrowało rodziny. W XIX wieku wraz z rozwojem kapitalizmu, ukształtowaniem się stałych źródeł zarobkowania oraz wobec postępów nowej ekonomii powstał pomysł, aby upowszechnić kasy chorych i fundusze emerytalne po to, aby każdy obywatel mógł zabezpieczyć swoje potrzeby bytowe na czas choroby i na starość. Czyli obywatele - a przynajmniej ich znaczna część - kumulowali część uzyskiwanych zarobków na bankowych kontach za pośrednictwem specjalizowanych kas chorych oraz towarzystw asekuracyjnych i w ten sposób przestali być ciężarem dla swoich dzieci.
W ostatnich latach TAK NAGROMADZONE FUNDUSZE ZOSTAŁY ZDEFRAUDOWANE. Czyli wykorzystane na inne cele niż pierwotnie zadeklarowane. Historycznie rzecz biorąc pionierem w rabowaniu funduszy socjalno-emerytalnych jest administracja Billa Clintona, która dzięki zredukowaniu zasobów Social Security poprawiła na pewien czas stan zadłużenia USA.Po tej operacji poszły mu w górę słupki, bo ucieszyły się głupki! A potem ten model „zwalczania deficytów budżetowych” został zastosowany z powodzeniem w wielu innych krajach doradzanych przez progresywnych ekonomistów, którzy doszli do wniosku, że jeśli i tak ma kiedyś nastąpić koniec świata, jak oznajmia pismo święte i apokalipsa, to ostatnie pokolenie nie będzie już korzystało ze świadczeń emerytalno-rentowych, a więc tę między-pokoleniową piramidkę Ponzi’ego jako nieefektywną można – i należy – ściąć.
U nas też ścięto za filarami. Ażeby jakoś ludziom to wytłumaczyć wymyślono POWTÓRNIE obowiązek dzieci i wnuków w finansowaniu emerytów, ale tym razem z ROZWODNIENIEM ODPOWIEDZIALNOŚCI. Bo „reformowany” system jest "społeczny", a więc anonimowy i nie wiadomo kto ile dokłada do „wspólnego” garnuszka. I czy ten wielo-filarowy garnuszek jest pod rzetelną kontrolą. Wiadomo już, że będzie chudy, bo przyrost naturalny spada (a więc SAMI SOBIE JESTEŚCIE WINNI!) oraz że służy do manipulacji w wykazywaniu/kamuflowaniu zadłużenia publicznego.
Wiadomo również, że zgodnie z Konstytucją RP nie można odbierać „praw nabytych” służbom mundurowym - z prokuratorią, sądownictwem itp., chociaż uprzywilejowane uprawnienia emerytalne tych grup zostały wprowadzone ukradkiem i z pogwałceniem konstytucyjnej zasady równości. A więc czy mantra o „prawach nabytych” służb około-mundurowych nie jest demagogią?! W imię czego setki tysięcy ludzi posiada przywilej przechodzenia na emerytury i w inne „stany spoczynku” już po kilkunastu latach służby, z dostępem do specjalnych odpraw i umarzanych pożyczek? Jak wielkie jest to obciążenie dla pozostałej niemundurowej części społeczeństwa?
Ale to dopiero początek.
Aby okrągły stoliczek nakrył się dla niektórych „wybranych” kreatywnie podwyższono wynagrodzenia w resortach około-mundurowych (toga to też około-mundur!) w ten sposób, że bez zwiększania resortowych środków budżetowych podniesiono pensje w efekcie likwidacji ustawowego obowiązku odprowadzania części składek ZUS. I w ten prosty sposób, który także jest pogwałceniem zasad konstytucyjnych, przerzucono obowiązek utrzymywania względnie młodej emerytalnej około-mundurówki na niemundurową część społeczeństwa.
Czyż nie jest to nowoczesna forma OKUPACJI?
A przecież z tej okupacji wewnętrznej wynikają m.in. tajniki preferencji wyborczych, a także trójkąty bermudzkie, w których znikają publiczne środki! Odrębnym problemem jest KRUS, ogromne koszty obsługi wypłat rent i emerytur, oraz od lat wprowadzana „informatyzacja”.
Czy ktoś słyszał aby o tych sprawach otwarcie i rzeczowo wypowiedzieli się „nasi” politycy?
Pan Tusk? Pan Komorowski? Pani Fedak? Pan Boni? Pan Pawlak? Pan Buzek? Pan Kaczyński? Pan Balcerowicz? Pan Belka? Pani Gilowska? Pan Kwaśniewski? Pan Miller? Pan Wałęsa?
KTOKOLWIEK?
Pan Jan Krzysztof Bielecki wypowiedział się niedawno w TV, że z uwagi „na prawa nabyte” ograniczenie mundurowych przywilejów emerytalnych mogłyby dotyczyć w przyszłości tylko osoby wchodzące w ten system. A dlaczego ani słowa jakim cudem te „przywileje „nabyto”?
Jak w każdej patologii i tu doszło już do przesilenia. Otóż pomimo deficytów budżetowych oraz wzrostu zadłużenia wewnętrznego i zagranicznego ostatnio z okazji - a raczej pod pretekstem - "Polskiej Prezydęcji" (w „nadzieji” na sukces) zakupiono kilkanaście nowych Range Roverów dla naszej armii "okupacyjnej", po kilkadziesiąt tysięcy sztuka, wyposażonych m.in. w skórzane fotele i kanapy oraz 11-głośnikowe systemy audio. Czy nie są to podobne przejawy zaniku umiaru, które doprowadziły do upadku Imperium Rzymskie i następne? Przecież armia mogłaby z łatwością utajnić tę nonszalancję, a jeśli jest odwrotnie, to czy ten brak dyskrecji nie ma na celu skłócanie ze sobą poszczególnych grup społeczeństwa?
Podnoszenie wieku emerytalnego to kolejny przekręt, prawdopodobnie dla wzmocnienie alibi po defraudacji funduszy, poprzez wbicie ludziom w głowy, że muszą tyrać aż do śmierci, bo młodych zabrakło do płacenia składek. Ale przecież młodzi nie płacą, bo pozostają często bezrobotni, albo pracują na tzw. umowach śmieciowych. Ta forma wyzysku jest tolerowana, podczas gdy etaty są często blokowane przez seniorów mających już prawa do emerytury.
Ponadto w ten sposób redukuje się pomoc babć i dziadków w opiece nad wnukami, oraz przyspiesza zgony, bo przepracowani przecież wcześniej tracą zdrowie i życie. A jeśli widać już oznaki, że utrzymane zostaną przywileje wczesnych emerytur około-mundurowych, to wobec podniesienia wieku pozostałym będzie faktycznym zwiększeniem przywilejów służb.
Trzeba tu także przypomnieć całą plejadę „weteranów” wielce zasłużonych dla zbrodni komunistycznych, a czerpiących ze wspólnego garnuszka. M.in. brat Adama Michnika - Stefan Michnik nadal spokojnie żyje w Szwecji i pobiera za zbrodnie na Polakach wysoką polską emeryturę, opłacaną mu z podatków ściąganych między innymi z jego ofiar, czy ich rodzin!!!
W kontekście powyższych przekrętów i ich skali niedawno znalezioną pomyłkę w dwukrotnym naliczeniu kwot zadłużenia w systemie niemieckich finansów na kwotę ok. 55 mld euro należy nazwać niewielką pomyłką.
A teraz o minimach, które zabezpiecza państwo na egzystencję obywateli.
Składki ZUSowskie są szalonym obciążeniem środków uzyskiwanych za pracę, ale i tak ludzie płacący duże składki mają pracę i dochody. Problem zaczyna się kiedy ta praca jest, ale po odliczeniu składek i in. danin, wypłata wynosząca 1032 zł netto (bo taka jest akceptowana przez państwo minimalna pensja) nie wystarcza na zabezpieczenie PODSTAWOWYCH wydatków tj.: czynszu, prądu, gazu, żywności, komunikacji, lekarstw, środków czystości, nauki (o drobnych naprawach, odpoczynku, odzieży, czy kulturze trudno już wspominać), albo tego zarobku w ogóle nie ma i wówczas państwo zapewnia środki socjalne na skandalicznie niskim poziomie, tj. zasiłek dla bezrobotnych przez pierwsze trzy miesiące pobierania w zależności od stażu pracy (do 5, do 20 i powyżej 20 lat) wynosi netto odpowiednio 538,37 zł, 660,87 zł, 784,47 zł. Po czym na następne trzy miesiące pętla się jeszcze bardziej zaciska i zasiłki wynoszą odpowiedni do stażu pracy 435,69 zł, 529,09 zł, 625,92 zł. Pracy w Polsce nie ma. Bezrobocie jest rzędu 12% (wiele ludzi nie zgłasza się do urzędów pracy i szuka pracy na własną rękę, więc ta kwota jest faktycznie wyższa). Jeżeli osobie po półrocznym okresie poszukiwania pracy nie uda się znaleźć pracy, państwo mówi, że nic jej się nie należy. Czyli co ma zrobić osoba postawiona pod murem? Ma umierać?
Problem zaczyna się robić również wtedy, kiedy mamy pracę, ale niestety stan zdrowia nie pozwala na jej wykonywanie. Wówczas państwo akceptuje porażająco niskie uposażenie w wysokości 80% pensji. W jakiej sytuacji są postawieni ludzie, którzy zarabiają min. tj. 1032 zł? W czasie choroby, kiedy wiadomo jest, że środków finansowych potrzeba więcej niż w normalnym życiu, bo dodatkowo trzeba zakupić lekarstwa, zabiegi, lepiej się odżywiać, państwo takiej osobie zabezpiecza 80% wynagrodzenia. W przypadku osób zarabiających minimum 1032 zł. wysokość uposażenia w tym okresie wynosi 825,60 zł netto. Dla porównania czynsz średnio wynosi ok. 450 zł. Pozostanie tej osobie 375,60 na zapłacenie - prądu, gazu, żywności, komunikacji, lekarstw, środków czystości. Skandal!!!! My państwa nie mamy! Obywatele pozostawieni są zgodnie z prawem na zagładę!
Co ci ludzie mają robić? Ilu ich jest? Czy to nie jest ekonomiczna okupacja? I systemowa eutanazja? Jak nazwać ten proceder, który za zgodą państwa odbywa się zgodnie z prawem?
W czasach poprzedniej epoki, minimalną pensję otrzymywały osoby podejmujące swoją pierwszą pracę i osoby objęte nałogiem alkoholizmu. Obecnie minimalną pensję otrzymuje znaczna część społeczeństwa. Jaka? Trudno znaleźć te informacje.
Państwo, które polikwidowało zakłady produkcyjne, polikwidowało tym samym miejsca pracy, teraz gwarantuje osobom bez pracy świadczenia, które wystarczą tylko na czynsz i prąd.
To jeszcze nie wszystko!
Trwają rozmowy, żeby jeszcze pomniejszyć świadczenia dla
bezrobotnych.
http://www.biznes.banzaj.pl/Nowy-pomysl-na-zasilek-dla-bezrobotnych-38685.html
„Według Grażyny Spytek-Bandurskiej - zastępcy dyrektora departamentu dialogu społecznego i stosunków pracy PKPP Lewiatan - propozycja Konfederacji jest efektem doświadczeń międzynarodowych. Jej zdaniem 12-miesięczne uprawnienie do pobierania zasiłku w powiązaniu z wysoką stopą bezrobocia skutecznie zniechęca do podejmowania pracy, a zachęca do pozostawania w rejestrach urzędów pracy – poinformował "Dziennik Gazeta Prawna".
Skrócenie okresu pobierania zasiłku, a także zmiana zasad jego wyliczania miałyby zmusić bezrobotnych do aktywnego poszukiwania pracy. PKPP Lewiatan proponuje, żeby w pierwszych trzech miesiącach pobierania zasiłku jego wysokość była równa 25% płacy minimalnej (obecnie 1386 zł) plus 15% wynagrodzenia indywidualnego. W kolejnych trzech miesiącach wynosiłaby odpowiednio 15% plus 15%.”
Czyli PKPP Lewiatan proponuje się, żeby osoby bez pracy otrzymywały przez pierwsze trzy miesiące 296,70 zł netto, a przez następne trzy miesiące – 178,02 zł netto. Czy to nie jest organizacja przestępcza mająca na celu wyniszczenie Narodu polskiego?
System opieki społecznej również nie funkcjonuje. Osoby, które nie mają na zapewnienie podstawowych egzystencjalnych potrzeb nie mają się gdzie udać. MOPS zasiłki oferuje tylko osobom z rodzin patologicznych lub osobom. Jeżeli zgłosi się do MOPS osoba, która nie jest z rodziny patologicznej, to ten wysyła ją po środki do swojej rodziny. Tak więc np. 40-60 letnia osoba odsyłana jest do swoich rodziców, jeżeli oni jeszcze żyją, aby ci ich dofinansowali. Wniosek takiej osoby rozpatrzony jest bowiem dopiero po sprawdzeniu dochodów jej rodziców.
Podajmy jeszcze wysokości tych zasiłków:
- zasiłek rodzinny w wysokości 68/91/98 zł netto w zależności od wieku dziecka (przysługuje kiedy dochód na 1 osobę w rodzinie nie przekracza 504 zł netto, co oznacza, że jeżeli osoba pracująca ma na utrzymaniu 1 dziecko, to zarabiając minimalną pensję 1032 zł netto, jej zasiłek się nie należy, ponieważ na osobę ma 516 zł netto). Jeszcze raz w tym miejscu przypomnijmy wydatki miesięczne: czynsz ok. 450, prąd ok. 140, gaz ok. 60, żywność, komunikacja, lekarstwa, środki czystości, nauka (bez odzieży, drobnych napraw itp.).
I dodatki do zasiłku rodzinnego:
1) podczas przebywania na urlopie wychowawczym 400 zł netto;
2) urodzenie dziecka – świadczenie jednorazowe 1000 zł (dostają i ci co mają min. pensję, i ci bogatsi);
3) samotne wychowywanie dziecka - 170 lub 250 zł miesięcznie (w mediach trwa nagonka na instytucję rodziny, więc tych samotnych rodziców jest coraz więcej);
4) ale za to z tytułu wychowywania dziecka w rodzinie wielodzietnej - 80 zł miesięcznie na trzecie i kolejne dzieci uprawnione do zasiłku rodzinnego (przyrost naturalny coraz mniejszy, prasa donosiła, ze Polki rodzą, ale za granicą, gdzie zarobki są wyższe i opieka socjalna jest dużo lepsza);
5) kształcenie i rehabilitacja dziecka niepełnosprawnego - 60 lub 80 zł miesięcznie (szczepionki, chemtraile, żywność na pograniczu GMO, ponieważ zwierzęta karmione są paszami GMO, więc coraz więcej mamy dzieci cierpiących na alergie, autyzm, mukowiscydozę i inne choroby oraz niepełnosprawnych);
6) rozpoczęcie roku szkolnego - 100 zł raz w roku do zakończenia danego okresu zasiłkowego (gdy same podręczniki dla jednego dziecka kosztują więcej niż oferowana kwota, co ma zrobić rodzic, który otrzymuje minimalną pensję?);
7) podjęcie przez dziecko nauki w szkole poza miejscem zamieszkania – 90 lub 50 zł przez 10 miesięcy.
Sami powiedzcie, czy ten system nie jest systemem prowadzącym do zagłady polskiego Narodu?
Czy inne kraje UE również dążą do wyniszczenia swoich populacji narodowych? Zob:
płace minimalne w Europie
W lipcu 2010 ( 1€ = 4,15 zł)
* Luksemburg 1725€ = ok. 7154 zł
* Irlandia 1462€ = ok. 6063 zł
* Belgia 1388€ = ok. 5756 zł
* Francja 1344€ = ok. 5573 zł
* W. Brytania 1169€ = ok. 4848 zł
* Turcja 392€ = ok. 1626 zł
* Polska 317,58€ = 1317 zł
* Czechy 311€ = ok. 1290 zł
* Słowacja 308€ = ok. 1277 zł
* Estonia 278€ = ok. 1153 zł
* Węgry 257€ = ok. 1066 zł
* Bułgaria 123€ = ok. 510 zł
dla porównania:
* USA 1024€ = ok. 4247 zł
W Niemczech na pewno nie narzekalibyśmy na wynagrodzenia gdyż minimalne
zarobki kształtują się tam na poziomie 10 euro za godzinę, co w
przeliczeniu na pracę po 8 godzin 5 dni w tygodniu daje ok. 1700 euro
miesięcznie.Przykładowe zarobki:
# Lekarz ze specjalizacją - 4500 euro
# Cieśla/zbrojarz/dekarz - 2800 euro
# Nauczyciel - 2700 euro
# Hydraulik - 2600 euro
# Pielęgniarka - 2500 euro
# Ratownik - 2400 euro
# Opiekunka - 2350 euro
# Sprzedawca w sklepie odzieżowym - 2200 euro
# Murarz 2000 euro
# Pracownik sezonowy - 1800 euro
Osoby pracujące w Niemczech mogą liczyć także na miłe gratyfikacje w postaci "trzynastek" oraz "czternastek" czyli premii wypłacanych przed świętami Bożego Narodzenia oraz przed urlopem. Mogą liczyć także na różnego rodzaju premie w trakcie całego roku.
http://wiadomosci.onet.pl/1736154,12,item.html
PAP, PKo /18:58 23.04.2008
Litr mleka w Niemczech tańszy niż w Polsce
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/553068,polacy_placa_za_jedzenie_wiecej_niz_niemcy.html
4 października 2011
Tematy: ceny, przemysł spożywczy, żywność
Polacy płacą za jedzenie więcej niż Niemcy
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/521821,w_polsce_mamy_najdrozszy_prad_w_europie.html
9 czerwca 2011
Tematy: ceny, energetyka, prąd
W Polsce mamy najdroższy prąd w Europie
Nawet najgorzej opłacanego Francuza stać na kupno cztery razy więcej
prądu niż Polaka. Ceny prądu w Polsce - w odniesieniu do zarobków - biją
już europejskie rekordy – donosi za raportem UOKiK dzisiejszy „Fakt”.
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/536561,polak_placi_za_prad_trzy_razy_wiecej_niz_niemiec.html
6 sierpnia 2011
Polak płaci za prąd trzy razy więcej niż Niemiec
http://biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/498578,mamy_najdrozszy_cukier_w_europie.html
23 marca 2011 r.
Mamy najdroższy cukier w Europie
http://biznes.onet.pl/niemcy-podwyzka-zasilkow-dla-bezrobotnych,18563,3738958,1,news-detal
Niemcy: podwyżka zasiłków dla bezrobotnych
20 paź 10, 13:52 PAP
Niemiecki rząd przyjął w środę projekt ustawy, która przewiduje
podwyższenie zasiłków dla osób długotrwale bezrobotnych
o 5 euro - do 364 euro miesięcznie - poinformowała
minister pracy Ursula von der Leyen. Według niej zwiększone
zostanie także wsparcie na edukację dla około 1,7 mln dzieci
bezrobotnych rodziców. Wdrożenie całego pakietu będzie
kosztować 900 mln euro.
http://biznes.onet.pl/niemcy-kompromis-w-sprawie-reformy-zasilkow-dla-be,40690,4190200,1,news-detal
Niemcy: kompromis w sprawie reformy zasiłków dla bezrobotnych
21 lut 2011, 17:02 PAP
Po dwóch miesiącach negocjacji rządzący w Niemczech chadecy i
liberałowie porozumieli się w poniedziałek z opozycyjną SPD w sprawie
reformy systemu zasiłków dla bezrobotnych. Zgodnie z kompromisem
zasiłki wzrosną o 5 euro w tym roku i o dalsze 3 euro w 2012 roku.
Obecnie podstawowa stawka zasiłku w tzw. pakiecie Hartz-IV wynosi 359
euro miesięcznie. Ze świadczeń tych korzysta 4,7 mln dorosłych
mieszkańców Niemiec.
http://biznes.onet.pl/niemcy-reforma-zasilkow-dla-bezrobotnych-uchwalona,40690,4194532,1,news-detal
Niemcy: reforma zasiłków dla bezrobotnych uchwalona
25 lut 2011, 15:02 PAP
Po dwóch miesiącach sporów między chadecko-liberalnym rządem Niemiec a
opozycją druga izba niemieckiego parlamentu, Bundesrat, uchwaliła w
piątek reformę systemu zasiłków dla bezrobotnych, Hartz-IV. Świadczenia
dla 4,7 mln dorosłych mieszkańców Niemiec, korzystających z pakietu
Hartz-IV, wzrosną w sumie o 8 euro, do 367 euro miesięcznie w
2012 roku. Pobierający zasiłki zachowają też dodatki na
opłacenie czynszu i kosztów ogrzewania.
Reforma przewiduje także, że niemieckie gminy otrzymają w latach
2011-2013 dodatkowo 400 mln euro rocznie na wdrożenie programu
wsparcia edukacji 2,3 mln dzieci rodziców bezrobotnych i o niskich
zarobkach. W sumie tzw. pakiet edukacyjny ma opiewać na 1,5 mld
euro rocznie. Środki te mają zostać przeznaczone np. na
korepetycje, zajęcia pozaszkolne, zakup pomocy naukowych czy
sfinansowanie posiłków w szkołach.
[…] Reforma pakietu Hartz-IV jest konsekwencją orzeczenia Trybunału
Konstytucyjnego. Przed rokiem nakazał on zmianę zasad naliczania
zasiłków dla dorosłych i dzieci, tak by świadczenia te zapewniały
"egzystencję na wystarczającym poziomie" i były obliczane na
podstawie przejrzystych przepisów.
http://biznes.onet.pl/w-niemczech-spadla-stopa-bezrobocia-w-lutym-2011-r,40690,4197242,1,news-detal
W Niemczech spadła stopa bezrobocia w lutym 2011 roku.
1 mar 2011, 10:31 PAP
Stopa bezrobocia w Niemczech w lutym 2011 r., po uwzględnieniu czynników
sezonowych, wyniosła 7,3 proc. wobec 7,4 proc. w styczniu - poinformował
we wtorek Federalny Urząd Pracy w komunikacie.
I nie mówcie, że Niemcy to bogaty kraj i że go stać.
To co zapewnia Polska prowadzi w prostej drodze do eutanazji
poprzez brak środków na życie. Polskę jednak stać na to, aby finansować
różne akcje za granicą, jak np. te:
http://globalnepoludnie.pl/IMG/pdf/Lista_20projektow_Wyniki_konkursu_2007_alfabetycznie.pdf
http://www.polskapomoc.gov.pl/Konkursy,na,realizacje,projektow,14.html
Tak więc powinno ją stać na to, by każdy kto chce i może pracować -
godnie żył i nie musiał dokonywać co miesiąc wyboru, czy zapłacić
rachunki, czy kupić żywność, lekarstwa i odzież w lumpexie.
Czy w podsumowaniu nie powinniśmy pójść o krok dalej, aby dojść
do sedna?
Bo to nie tyle są niedostatki reformy emerytalnej albo nawet okupacja
wewnętrzna, ale jest to system niewolniczy albo kastowy.
Po co się dalej oszukiwać – zalegalizujmy wprowadzone po kryjomu kasty,
jak w Indiach, 95% to niech będą pariasi, a pozostałe 5% można podzielić
na kastę wojska i policji, kastę sądowo-prokuratorską, kastę
artystyczno-mendialną, kastę rządowo-parlamentarną (tylko oni mają prawo
być wybierani) oraz kastę bezkarnych nietykalnych -maharadżdżów i
braminów, którą tworzy elitka finansowo-duchowna (biznesmani,
oligarchowie, rabini, biskupi itp).
Proste i jasne. No i podatki ściągać należy przez naloty - za pomocą rabunku. Ci co nie mają, giną na miejscu, albo bierze się ich żywcem do szpitali - mordowni. Na narządy.
W ogóle o jakich emeryturach mamy mówić? Nie ma żadnych emerytur, nie będzie się utrzymywać darmozjadów, jeśli narządy są zużyte, to tacy idą na przemiał na hamburgery do Mac Donalda albo na paszę dla świń. Wszystko musi być zużyte, jak za Hitlera.
Czy są jeszcze jakieś wątpliwości?
Czy w poruszonych tu kluczowych dla Narodu kwestiach wypowie się Prezydent RP, Marszałkowie Sejmu i Senatu, Posłowie i Senatorowie, Premier i czynniki rządowe według kompetencji, Pełnomocnik Rządu ds. Równego Traktowania, Rzecznik Praw Obywatelskich, Prezes Trybunału Konstytucyjnego, Prezes Sądu Najwyższego, Episkopat Polski, Prokurator Generalny, przedstawiciele poszczególnych partii politycznych, Związków Zawodowych i Stowarzyszeń, Rzecznik Praw Dziecka, Fundacja Helsińska ?
autorzy opracowania: Aśka, Peryskop, monitorpolski
Data pierwszej publikacji: 29.5.2001
Data aktualizacji: 25.1.2009
Napisano: 7 Listopada 2011
Ostatnie uaktualnienie: 7 Listopada 2011